URI:
       Na koncie "validated" brak miejsca na trzymanie takich 
       rzeczy. Zresztą nie ma potrzeby, a wręcz jest wysoce
       niewskazane, aby SDF zaśmiecać czymś, co można
       bezpiecznie trzymać gdziekolwiek.
       Jak chyba większość szarych zjadaczy techniki i
       Internetu, mam tysiące plików muzycznych w formatach
       cyfrowych. Tylko w odróżnieniu od większości, nie są
       to rzeczy ściągnięte z Internetu, a cyfrowe kopie tego,
       co mam na płytach CD. Jako dinozaur najlepiej wchodzi mi
       muza z domowej wieży, naprawdę rzadko słucham z kompa czy
       Internetu.
       
       Co ciekawe, RAP to gatunek którego nie lubię i nie słucham,
       bo mnie zwyczajnie drażni (swoim prymitywizmem).
       Wyjątkiem od reguły jest tu niszowy tzw. RAP patriotyczny.
       Znam go dzięki córince, która w ten sposób udowodniła mi,
       że nie wszystko co pod etykietką RAP się ukazuje, jest
       koszmarem ;-). Mam już kilka płyt RAPu patriotycznego,
       wszystkie dostałem w prezencie od córinki.
       
       Tu taka mała muzyczna demonstracja.
       
   SND      Basti "Obudź się Polsko"
   SND      Basti "Wroga krew"
   SND      Basti "Europa umiera"
   SND      Basti "Dom na skale"
   SND      Basti "Plandemia"
   SND      Ptaku-Nestor "Nie jesteśmy idealni"
   SND      Tau "Goliat"
       
       
       There is no room for such things in the “validated” account. 
       Anyway, there is no need, and it is even highly inadvisable 
       to clutter up SDF with something that can be safely stored 
       anywhere else.  Like most average consumers of technology 
       and the Internet, I have thousands of music files in 
       digital formats. However, unlike most people, these are 
       not things downloaded from the Internet, but digital 
       copies of what I have on CDs. As a dinosaur, I prefer 
       listening to music on my home stereo system and rarely 
       listen to it on my computer or the Internet.
       
       Interestingly, RAP is a genre that I don't like and don't 
       listen to because it simply irritates me (with its 
       primitivism).  The exception to the rule here is the 
       niche genre known as patriotic rap. I know it thanks to 
       my daughter, who proved to me that not everything 
       labeled as rap is a nightmare ;-). I already have 
       several patriotic rap albums, all of which I received 
       as gifts from my daughter.
       
       Here's a little musical demonstration.